MODLITWA za MIASTA



MODLITWA za MIASTA

"A nazwa miasta będzie brzmiała Pan jest tam". (Ez 48,35b)

Ta opowieść jest świadectwem napisanym przeze mnie w imieniu osób, które podjęły wspólną modlitwę za miasto Częstochowę, o jego świętość. Podjęły walkę duchową o rzeczywiste królowanie Boga w każdej dziedzinie życia tego miasta, które Polacy uważają za duchową stolicę Polski. Podobno "najciemniej jest pod latarnią". Jakże wielkie duchowe ciemności są nad Częstochową, a przecież świeci w niej od wieków ta najwspanialsza latarnia ukazująca Jezusa jaką jest Niepokalana Maryja. Tak bardzo gorliwie wielu mieszkańców naszego miasta i diecezji, odpowiadając na apel ojca świętego Jana Pawła II o nową ewangelizację, włączyło się w prace przy "duchowej odbudowie" tej polskiej Jerozolimy. Z perspektywy minionych lat możemy powiedzieć, że prace przy "odbudowie jej murów" posuwały się tak radośnie i szybko, jak te ,o których przed wiekami napisano w Księdze Nehemiasza. Jednak walka duchowa z mocami ciemności o tę ewangelizację była rzeczywista i bardzo zacięta. Zrozumieliśmy wtedy, że tak jak Nehemiasz musimy postawić na stałe "strażników murów", którzy nieustannie będą czuwać i chronić tych, którzy je wznoszą. Tak zrodziła się inicjatywa modlitwy za nasze miasto i diecezję, która przez różne dzieła obejmuje i angażuje szeroko różne grupy ludzi. Wielu gorliwych chrześcijan przez lata modliło się za Częstochowę - ale podejmując w tej intencji raczej modlitwę osobistą, rzadziej wspólnotową. Począwszy od roku 1999 - w tym duchu - powstały różne inicjatywy modlitewne. W 2003 r. zjednoczyliśmy się Diakonii Modlitwy powstałej przy Radzie Ruchów i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej, a za każdą z inicjatyw ,które będą opisane poniżej odpowiada inna osoba, udostępniając swój adres i telefon dla kontaktu z zainteresowanymi. Historia pierwszej wspólnej inicjatywy nazwanej modlitwą o świętość Częstochowy i regionu, sięga jesieni 1999 r. Ten rok, w ramach przygotowań do Wielkiego Jubileuszu Narodzin Jezusa Chrystusa był rokiem Ducha Świętego. W czasie Marszu dla Ducha Świętego przez ulice Częstochowy (27.09. ) - gorąco błagaliśmy Go, aby objął na nowo w posiadanie to miasto i całą naszą diecezję, aby zalały je strumienie Jego żywej wody. Jednym z owoców tego marszu -13 pażdziernika 1999 r. - w kaplicy Domu Towarzystwa Chrystusowego przy ul. Radomskiej w Częstochowie - była pierwsza wspólnotowa modlitwa o świętość naszego miasta i całego regionu (ten obszar sięga szerzej niż diecezja częstochowska).Modlitwy w tej intencji odbywają się od początku w duchu fatimskim każdego 13 dnia miesiąca i obejmują Mszę Świętą, rozważanie Maryjne, część różańca świętego oraz akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Częstochowy i regionu.(zatwierdzony przez bp pomocniczego dr Jana Wątrobę). Od 13 września 2001 r. modlitwy te organizowane przez Akcję Katolicką miały miejsce w kościele rektorackim Najświętszego Imienia Maryi. Drugim owocem Marszu dla Ducha Świętego była rozpoczęta w 2000 r. Przed Uroczystością Jego Zesłania nowenna zakończona po raz pierwszy wspólnym czuwaniem Podjęło ją wszystkie 7 zespołów roboczych Rady Ruchów w intencji duchowego odrodzenia naszego miasta i diecezji. Tradycja tej wspólnej nowenny w trochę zmienionej formie bardziej dostosowanej do potrzeb duszpasterskich wg zmieniających się znaków czasu trwa do dziś. W liście , które Rada Ruchów Stowarzyszeń i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej skierowała 13 kwietnia 2002 r do kapłanów , zakonów i wszystkich swoich członków, a także osób zaangażowanych w różne prace na rzecz Kościoła zapisaliśmy taki apel:" modlitwa, post i comiesięczna wspólna Eucharystia mogą stać się jednym, wspólnym dziełem ...w intencji przebudzenia religijnego w naszym mieście i diecezji. Podejmijmy je, a Pan Bóg da nam światło, jak je zdobyć dla Niego." Dlatego we wrześniu 2003 ruchy i stowarzyszenia podjęły comiesięczne dyżury przewodniczenia modlitwie o świętość Częstochowy i regionu, podkreślając ważność Eucharystii, jako zasady naszej jedności w tym dziele; jako źródła, z którego wypływają wszystkie inne nasze inicjatywy i z którego czerpiemy moc do naszej modlitwy. Post jest dziś zapomnianą praktyką w życiu chrześcijan, rzadko podejmujemy go na serio. A przecież jest on aktem miłosierdzia, który rozszerza nasze serca Jest potężną bronią duchową, którą zaleca nam sam Chrystus: "ten zaś rodzaj złych duchów wyrzuca się tylko modlitwą i postem."(Mt 17,21). Święci pociągnięci przykładem Jezusa, dużo pościli - znali moc wstawienniczą ofiary postu. Zachęceni tym i my wiosną 2002 również podjęliśmy modlitwę i post w 7 - osobowych - "tygodniowych " zespołach., które powstają do dzisiaj. Nigdy nie zapomnę tej chwili, kiedy utworzyliśmy taką pierwszą małą grupę modlitewną (złożoną z 2 par małżeńskich, kapłana i 1 kobiety).Ogarnęło nas wielkie wzruszenie i przekonanie o ważności tej chwili, pewność, że Jezus tego oczekuje od nas. Trwając na takiej modlitwie, rozeznaliśmy potem, że kluczowym dla nas zadaniem jest modlitwa za autorytety naszego miasta. Nade wszystko chcemy otaczać zawsze specjalną troską autorytety duchowe, jakimi są nasi kapłani. Powstała inicjatywa stopniowego objęcia nieustanną modlitwą wszystkich kapłanów naszej archidiecezji. Polega ona na tworzeniu 7 - osobowych zespołów modlitwy zwanych "Stokrotkami" lub "Margerytkami". Taki zespół wspomaga duchowo konkretnego kapłana, przy czym "Stokrotka" jest formą zobowiązania podejmowaną na rok, zaś "Margaretka" na stałe. Uczestnik takiego zespołu modlitewnego ofiarowuje jeden dzień w tygodniu w intencji konkretnej osoby i tego dnia składa Bogu swój dar duchowy (np. w postaci uczestnictwa w Eucharystii, modlitwy, dobrowolnego wyrzeczenia).Siedem osób w ten sposób przez cały tydzień stale otacza murem obronnym modlitwy i postu jednego kapłana. Akcję takiej troski o kapłanów rozpoczęliśmy od modlitwy za księży biskupów, księży pracujących w Kurii Diecezjalnej i naszym częstochowskim Wyższym Seminarium Duchownym. W tym samym duchu troski o autorytety – nieustanną modlitwą podejmowaną w różnych formach otoczyliśmy też osoby sprawujące funkcje publiczne w naszym mieście. Dzieło modlitwy za prezydenta i jego zastępców, radnych miejskich, naczelników wydziałów, dyrektorów instytucji publicznych ( np. filharmonii, teatru, sądu ) i innych - przez czas trwania ich kadencji, bardzo chętnie podjęły ruchy i stowarzyszenia, ale także różne zakony żeńskie. Warto dodać ,że to dzieło modlitewne złączyło się z pierwszym spotkaniem opłatkowym Rady Ruchów z Radą Miasta. Po raz pierwszy wtedy została odmówiona w sali sesyjnej Urzędu Miejskiego Koronka do Miłosierdzia Bożego; m.in. poprowadzili ją radni naszego miasta. A był to czas , kiedy Jezus w obrazie Bożego Miłosierdzia nawiedzał nasze miasto i był w pobliskiej parafii. Nie udało się "sprowadzić" obrazu do Urzędu Miasta, ale Jezus dał nam łaskę tej historycznej modlitwy z władzami miasta. To właśnie ona otworzyła drzwi do modlitwy za polityków, oni sami zauważyli, że bardzo jej potrzebują, a my już wcześniej byliśmy przez natchnienia Boże przygotowani, aby to dzieło rozpocząć. Kolejnym krokiem w modlitwie za autorytety jest otoczenie troską dyrektorów szkół i rektorów wyższych częstochowskich uczelni przez uczniów i studentów. Wstępne rozmowy na ten temat z księżmi odpowiedzialnymi za ruchy młodzieżowe i wydział katechetyczny kurii diecezjalnej już się odbyły. Można powiedzieć, że traktują tę inicjatywę na serio i przyjęli ją z radością i zainteresowaniem. Klamrą spinającą wszystkie te inicjatywy i w każdej prawie pomocną jest "dar modlitwy", który każdy może ofiarować osobom z naszej rodziny, wspólnoty, parafii, szkoły, pracy itd.-tak, aby wszystkie stany w Kościele złączyć we wspólnym zatroskaniu o świętość każdego brata i siostry w Chrystusie. Każdy z modlących się otrzymuje karnet z wizerunkiem Matki Bożej Jasnogórskiej i modlitwą codzienną. Odmawiana jest również wybrana tajemnica różańca w intencji danej osoby. Dodatkowy dar może stanowić wspólnie zamówiona Msza Święta. Można poinformować osobę, za którą podejmujemy modlitwę, dołączając do życzeń ozdobną kartkę z imionami wstawiających się za nią do Boga osób.( np. z okazji imienin, rocznicy święceń kapłańskich, ślubu itp...).Można również objąć modlitwę i ofiarą osobę potrzebującą bez jej wiedzy, np. z prośbą o nawrócenie, uwolnienie z nałogu, pracę dla bezrobotnych...Jeśli ktoś zechce może być wpisany do specjalnej Jasnogórskiej Księgi "Dar Modlitwy". W intencji podejmujących "Dar Modlitwy" sprawowana jest Msza Święta na Jasnej Górze w każdą pierwszą sobotę miesiąca o godz.!5.30. Wzajemną modlitwą można i trzeba objąć naprawdę wszystkich ludzi, wszędzie gdzie żyjemy, gdzie Bóg nas posyła. Przecież każdy z nas jest tak bardzo bezbronny i słaby wobec pokus świata, wobec toczących w nim walkę o nas mocy ciemności. Nasze zwycięstwo jest jednak zawsze pewne w Panu naszym i Zbawicielu Jezusie Chrystusie. Walczmy więc w Nim o siebie nawzajem bronią modlitwy. W tym miesiącu – styczniu 2004 – rozpoczynamy cykl comiesięcznych audycji poświęconych modlitwie za nasze miasto i diecezję w częstochowskim ,katolickim radiu "Fiat". Chcemy tą drogą zjednoczyć w tym dziele jak najwięcej ludzi dobrej woli, ustawić na "murach" Częstochowy mnogie zastępy jej duchowych strażników - dałby Bóg - całą armię! Tak bardzo pragnęliśmy, aby nasze miasto było zewangelizowane na nowo, odrodzone w Duchu Świętym. Spotykaliśmy się w małej grupie osób mających za sobą doświadczenie ewangelizacyjne i autorytet Archidiecezjalnej Rady Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw, aby zrozumieć w jaki sposób mamy to czynić, aby odkryć Boży plan dla naszych działań. Wtedy jasne stało się dla nas, że trzeba przygotowywać nieustannie drogę Panu przez modlitwę, post i zjednoczenie serc. Po miłości rozpoznaje się przecież uczniów Chrystusa, wg Jego słów:; "Aby byli jedno, aby świat uwierzył".(J 17,18).Przełomem w naszej modlitwie za Częstochowę i cały jej region był Marsz dla Jezusa zorganizowany 26.05.2002.Wcześniej takie marsze organizowała Odnowa w Duchu Świętym. W tym czasie tę ideę podjęły wszystkie ruchy i stowarzyszenia, które przecież mają orientację nie tylko ewangelizacyjną, ale i społeczną, polityczną, charytatywną, oświatowo - wychowawczą...(ok.40 różnych) Wszystkie miały wyznaczone konkretne zadania podczas tego marszu. Bardzo liczny udział wzięły w nim również zakony. On był naprawdę żarliwą modlitwą zanoszoną do Boga za nasze miasto , państwo i naród - publicznie i otwarcie na ulicach i placach, w samym centrum życia. Był rzeczywistym doświadczeniem jedności Kościoła, który stanął w mocy Jezusa Chrystusa, aby publicznie złożyć świadectwo wiary w Niego. Gdy nadszedł po nim czas refleksji wobec dokonanego dzieła -od członków ruchów i stowarzyszeń niezajmujących się bezpośrednio ewangelizacją usłyszeliśmy takie bardzo ważne słowa:" Nie zdawaliśmy sobie do tej pory sprawy z tego, czym naprawdę jest ewangelizacja, którą wy podejmujecie. To jest wspaniałe, warte trudu i poświęcenia, które wszyscy włożyliśmy. Ale my się na tym nie znamy, możemy tylko pomóc, a przede wszystkim ofiarować za to wielkie dzieło naszą modlitwę." Dlatego V doroczne Forum ARRSiB, które odbyło się w listopadzie 2002 r. zaowocowało podjęcięm przez wszystkie ruchy i stowarzyszenia naszej diecezji ogromnej akcji modlitewnej wg różnych inicjatyw. Bardzo ważną zachętą i inspiracją dla nas wszystkich stała się modlitewna mapa naszego miasta. Zaznaczaliśmy na niej miejsca szczególnie naznaczone przez zło, najbardziej wymagające ogłoszenia Bożego Miłosierdzia. Kiedy zakończyliśmy te "modlitewne zwiady", ktoś zwrócił uwagę, że wszystkie zaznaczone miejsca łączą się w kształcie krzyża - "Jezus umiera nad naszym miastem " - padły ciche słowa. Wtedy wszyscy zamilkliśmy na długą chwilę. Co można powiedzieć mając przed sobą taki obraz mojego miasta? Później podzieliliśmy mapę na części (poszczególne ulice),które zostały przydzielone członkom poszczególnych wspólnot, w których trwamy. Przystąpiliśmy do modlitwy za konkretne miejsca, co pozwala stworzyć sieć modlitewną stopniowo pokrywającą całe miasto. Ważne jest to, aby podjąć modlitwę w tych miejscach, gdzie żyjemy, gdzie sami widzimy na co dzień zło, np. na naszym osiedlu, w naszym bloku, w szkole , na uczelni , w pracy. Zróbmy takie swoje zwiady. Można modlić się przecież nie tylko w kościele, czy w domu, ale właśnie w tych miejscach: podczas przerwy w szkole, w pracy , spacerując, idąc po zakupy, czy nawet mijając na schodach drzwi pijącego sąsiada. Aktualnie chcemy te różańcowe "dróżki modlitewne" zacząć wydeptywać w obrębie naszych parafii. Chcemy również w to dzieło włączyć zgromadzenia zakonne. .Dzięki temu każda ulica będzie miała swoich wstawienników w osobach świeckich i konsekrowanych. Będzie też mógł następować przepływ informacji (rozeznawanych na modlitwie i podczas spacerów w miejscach "omadlanych"), które staną się podstawą dla głoszenia tam Jezusa Żyjącego. Owocem tej modlitwy za szczególnie "trudne" miejsca naszego miasta jest Ośrodek Wspomagania Rozwoju, który mieści się w akademiku "Maluch".( Można przyjść do niego po pomoc psychologiczną, pedagogiczną i duchową.) To tam przez ostatnie lata zdarzały się różne tragedie, młodzi ludzie popełniali samobójstwa....- to miejsce było zaznaczone na naszej modlitewnej mapie, jako pole szczególnej walki duchowej. Dlatego miasteczko studenckie otoczyliśmy wielkim murem modlitwy. Ze zdumieniem odkryliśmy, że Ośrodek powstał tam ,gdzie młodzi ludzie najbardziej potrzebują takiej pomocy. Specjalne podziękowania za wsparcie ,zachętę i pomoc w rozeznawaniu i podejmowaniu tych dzieł należą się ks. bp Janowi Wątrobie - opiekunowi Rady Ruchów i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej i jej asystentowi kościelnemu ks. Dariuszowi Nowakowi. Odwdzięczyć się nade wszystko możemy oczywiście naszą modlitwą podjętą w sposób szczególny za tych obu gorliwych duszpasterzy naprawdę z głębi naszych serc. Jesteśmy wdzięczni Janowi Pawłowi II za ciągłe wołanie o nową ewangelizację. Ono przez lata nie daje nam spokoju. Bo przecież " biada nam", gdybyśmy poznając miłość Jezusa nie głosili Jego Ewangelii.( 1Kor 9,16). Bo przecież, jeśli my " nie wyjdziemy na dachy", to 'kamienie wołać będą". (Łk 19,40). Zawsze jednak trzeba pamiętać, ze ewangelizacja ma trzy ważne elementy - modlitwę, czyn i znaki mocy Bożego królestwa.. A w tej duchowej walce zawsze pierwsi idą zwiadowcy i strażnicy murów, których modlitwa jest potężną bronią. Ona dokonuje cudów... "Miasto, w którym ludzie umierają z głodu albo są bezdomni jest nieludzkie; lecz nieludzkie jest również to miasto, w którym nie jest obecna modlitwa jako ukryte światło."(Jean Danielou SJ)
Małgorzata Stuła – Topolska



Wszelkie informacje na ten temat można uzyskać : Topolska@tlen.pl, tel:504 –132 –575

Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Jk 5, 16



Przewielebny Księże Proboszczu!

Pragniemy z całego serca zaprosić Księdza Proboszcza i wszystkie wspólnoty, bractwa, ruchy i stowarzyszenia istniejące na terenie parafii do wspólnej modlitwy o świętość naszego miasta i całej archidiecezji. Ta inicjatywa modlitewna ma już swoją historię sięgającą roku 1999. Wtedy to grupa osób podjęła walkę o rzeczywiste królowanie Boga w każdej dziedzinie życia naszego miasta jako duchowej stolicy Polski.
Od września 2001 roku w Kościele Rektorackim pod wezwaniem Najświętszego Imienia Maryi każdego 13. dnia miesiąca odbywają się w tej intencji modlitwy w duchu fatimskim. Obejmują one Mszę św., rozważania Maryjne, część Różańca św. oraz Akt Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi Częstochowy i regionu.
W miarę upływu czasu - wobec ogromu zagrożeń, jakie niesie codzienność - dostrzegamy potrzebę rozszerzenia tej modlitwy na parafie całej archidiecezji. Wiemy, jak wiele jest miejsc na terenie każdej parafii, które wymagają szczególnej troski i modlitwy z mocą. Są przecież mieszkania, gdzie żyją rozbite czy zagrożone rozpadem rodziny, gdzie odbywają się libacje alkoholowe, gdzie cierpią dzieci. Istnieją miejsca, gdzie gromadzi się zagubiona młodzież uciekająca w tanią rozrywkę, w narkotyki czy alkohol. Są też szkoły często bezradne wobec coraz poważniejszych problemów wychowawczych i zakłady pracy, gdzie relacje międzyludzkie pozostają dalekie od zasad etyki chrześcijańskiej. Istnieje sieć agencji towarzyskich i wiele podobnych miejsc, które stwarzają ciągłe zagrożenie dla młodego człowieka.
Dlatego gorąco apelujemy, aby każda parafia - po rozeznaniu takich szczególnie trudnych i bolesnych miejsc - podjęła szturm modlitewny w tej walce duchowej o naszych zagrożonych braci. Zwracamy się z prośbą do wszystkich wspólnot, ruchów i stowarzyszeń istniejących na terenie każdej parafii o włączenie się w tę inicjatywę. Niech zjednoczy ona wszystkich ludzi dobrej woli we wspólnej trosce o konkretne sprawy środowiska parafialnego.
Wybór formy modlitwy należeć będzie do osób angażujących się w dzieło, może to być np.: codzienna modlitwa różańcowa w rozeznanych intencjach, Koronka do Miłosierdzia Bożego, comiesięczna Eucharystia połączona z adoracją Najświętszego Sakramentu i inne.
Pragnieniem naszym jest utworzenie modlitewnych map Częstochowy i Archidiecezji Częstochowskiej, gdzie będą zaznaczane miejsca zgłaszane przez każdą parafię jako szczególnie dotknięte przez zło i otaczane modlitwą przez lokalne wspólnoty. W ten sposób utworzymy sieć modlitewną stopniowo pokrywającą całą archidiecezję.
Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, że inicjatywa ta zrodziła się wśród szeregowych członków wspólnot zrzeszonych w Radzie Ruchów i Stowarzyszeń, zyskując poparcie bp. Jana Wątroby, który objął patronat nad tym dziełem. Godny podkreślenia jest również fakt, że mamy ogromne wsparcie modlitewne ze strony zakonów kontemplacyjnych a także osób, które podjęły post w tej intencji.
Dlatego serdecznie prosimy Księdza Proboszcza o oddelegowanie osoby - duchownej lub świeckiej - odpowiedzialnej za to dzieło, która będzie pośrednikiem między parafią a Diakonią Modlitwy przy Radzie Ruchów Bractw i Stowarzyszeń Archidiecezji Częstochowskiej. Z ramienia Diakonii Modlitwy mapami opiekuje się Wspólnota Chrystusa Zmartwychwstałego "Galilea" w osobach: Ewa Tusińska (tel. 034-363-22-16, kom. 667–348–081) i Grzegorz Drozdek (tel. 034–323–30–58, kom. 698–087–886). Osoba wskazana przez Księdza Proboszcza proszona jest o kontakt z jedną z ww. osób.
Jeszcze raz gorąco zapraszamy do włączenia się w tę inicjatywę, pamiętając, że modlitwa jest potężną bronią. Ona dokonuje cudów... Dlatego nie godzi się trwać w bezczynności.
Miasto, w którym ludzie umierają z głodu albo są bezdomni, jest nieludzkie; lecz nieludzkie jest również to miasto, w którym nie jest obecna modlitwa jako ukryte światło (Jean Danielou SJ).


Modlitwa za Miasta

Plan spotkania z Terry Bork –13.09.2007

9.00 – Eucharystia (j.ang.)
9.30 – Zwiedzanie Jasnej Góry (z przewodnikiem)
11.30 – Audycja w Radio "Jasna Góra" (na żywo)
12.15 – Rozmowa z Małgorzatą Stuła – Topolską ( Jezuici)
13.30 – Obiad (Dom Pielgrzyma )
14.00 – Wywiad w Radio "Fiat" (dojedzie redaktor)
15.00 – Modlitwa osobista
17.00 – Odpoczynek i kolacja u S. Apostołek Jezusa Ukrzyżowanego – tel.034 – 361 –29 –63
S. Dorota – tel. 503 –118 –070
18.00 – Eucharystia i różaniec – O świętość Częstochowy i regionu
18.30 – Spotkanie z osobami tworzącymi Diakonię Modlitwy za Miasto
21.15 – Posiłek
21.30 – Modlitwa wstawiennicza za rodzinę Marysi Krawczyk – tel. 608 –578 –149
22.00 – Wyjazd do Łodzi


Tel. Heleny Wendołowskiej – do użytku Terry : 601 –236 –904


Konferencja Ewangelizacyjna Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich –25.11.2006

"Modlitwa za miasta, miasteczka i wsie – przygotowanie drogi dla dzieł ewangelizacyjnych"

...Boże prowadzenie wprowadziło nas w zdumienie. Po prostu modliliśmy się, mamy taki zwyczaj, dzielimy się Słowem Bożym. To co nam Pan Bóg pokazał to przygotowanie drogi. Wcale nie jakieś dzieło ewangelizacyjne, ale przygotowanie drogi przez modlitwę. Byliśmy zaskoczeni, zupełnie nie wiedzieliśmy jak to zrobić i co dalej. Wyczuliśmy, że ewangelizacja ma dwie drogi: jest to czyn, działanie i wielka modlitwa, to był taki wniosek ogólny. Natomiast na początku nie przekładało się nam to na nic. Kolejne słowo, jakie rozważyliśmy, było dla nas bardzo ważne i właściwie do tego się zaczęło, bo to słowo z Księgi Nehemiasza o odbudowywaniu murów Jerozolimy. Nehemiasz, któremu bardzo zależało aby odbudować te mury, ponieważ Jerozolima była zburzona, otrzymał pozwolenie, żeby je odbudować, mury świętego miasta. A my tak nosimy w sercach, przepraszam że to o Częstochowie powiem, że Częstochowa to jest duchowa stolica Polski, ponieważ jest to miasto do którego zjeżdżają się Polacy, modląc się za wiele spraw, i tak odczuliśmy, że i Panu Bogu zależy, żebyśmy odbudowywali duchowe mury Częstochowy. w Księdze Nehemiasza jest opisana odbudowa tych murów w sposób praktyczny, i byli ci, którzy je odbudowywali w sposób bardzo gorliwy, ale po pewnym czasie napotykali na różne trudności ze strony plemion, które otaczały też Jerozolimę. Były to plemiona pogańskie, które naprawdę nie chciały, aby ta praca się posuwała. I wtedy Nehemiasz wyznaczył strażników murów. Byli to ludzie, którzy po prostu zbrojnie odpierali te ataki. Strażnicy murów. I doznaliśmy olśnienia, że Pan Bóg chce takich strażników murów i że to jest bardzo ważne. Po latach poszukiwań, w roku 2003 została powołana Diakonia modlitwy za miasto. Ale tak naprawdę to już był finał poszukiwań, bo pierwsza taka inicjatywa, jaka powstała, to była po marszu dla Ducha Świętego, w Roku Ducha Świętego taki marsz przez miasto się odbył. Prosiliśmy, żeby Duch Święty odnowił całe nasze miasto i po tym właśnie Marszu dla Ducha Świętego zrodziła się pierwsza inicjatywa, to była tam u księży chrystusowców. I pamiętam, 27 września Eucharystia o świętość Częstochowy i regionu. Czyli zaczęliśmy od tego, co jest centrum, wokół czego odbywa się całe życie Kościoła, od Eucharystii, która była właśnie w intencji tego: Świętość Częstochowy i regionu, ponieważ region trochę szerzej sięga niż diecezja. I ta modlitwa trwa do dziś. Ona się przeniosła z małej kaplicy zakonnej do kościoła przy kurii, kościoła rektorackiego, gdzie patronują tej modlitwie wszystkie ruchy, mają dyżury ruchu i stowarzyszenia naszej diecezji przy wydatnym takim uczestnictwie Akcji Katolickie, ponieważ ta inicjatywa została ... przez jednego z członków Akcji Katolickiej. Równocześnie po tej Mszy św. Jest odmawiany Różaniec w intencjach naszego miasta, w bardzo konkretnych intencjach naszego miasta i jest też odmawiana taka specjalna modlitwa, sformułowana o świętość miasta i regionu, którą zaaprobował nasz ksiądz biskup pomocniczy diecezji częstochowskiej Jan Wątroba, ponieważ on opiekuje się naszą Radą Ruchów, i ta modlitwę odmawiamy zawsze, kiedy kiedy się spotykamy jest odmawiana również i ta modlitwa. Ale to nie było wszystko, ponieważ Pan Bóg nam pokazał, że chce od nas czegoś jeszcze więcej. Kolejną inicjatywą, jaką podjęliśmy, to był post i modlitwa w takich sześcioosobowych zespołach. I te zespoły powstają do dzisiaj. Jest osoba odpowiedzialna za tę inicjatywę w sześciodniowym takim cyklu. Musi być wybranych sześć osób i codziennie inna osoba modli się i pości w intencji miasta w dowolny sposób, bo wiadomo post to jest sprawa osobista każdego, ale to musi być jakieś umartwienie rzeczywiste i modlitwa. Oprócz Eucharystii jeszcze jakaś modlitwa. Są różne zespoły, ja również jestem w jednym z takich zespołów osobiście zaangażowana. Kolejna inicjatywa, która właściwe powstała w wyniku tej modlitwy i postu – zobaczyliśmy do czego nas Pan Bóg prowadzi, czego naprawdę chce, o co powinniśmy się modlić w pierwszej kolejności – to jest modlitwa za autorytety, ponieważ w świecie jest ogromny upadek autorytetów. I ta sytuacja, która teraz jest w szkołach bardzo jasno to pokazuje, że młodzie naprawdę nie mają się na czym oprzeć, nie wiedzą, nie widzą drogi. I zaczęliśmy się modlić najpierw za autorytety miejskie. Wtedy tak się złożyło, że były wybory do nowej rady miasta, cztery lata temu, i wszystkich radnych naszego miasta rozpisaliśmy na grupy i stowarzyszenia naszej diecezji. Wszystkich radnych, wszystkich dyrektorów teatrów, filharmonii, szpitali, również różnych resortów w ramach Rady Miasta, i są konkretne dyżury konkretnych wspólnot. Również włączyło się w tę modlitwę kilka zakonów żeńskich, siostry klauzurowe karmelitanki wzięły patronat nad prezydentami, prezydentem miasta i trzema prezydentami. I one przez cztery lata modliły się za te osoby. Obecnie za zachętą ks. biskupa Jana możemy dotrzeć już do innych zakonów. On prosił, żebyśmy na takie specjalne comiesięczne sióstr przełożonych tych zakonów poszły z tą inicjatywą, ponieważ są nowe wybory i trzeba w nowy sposób, bardzo konkretny, otoczyć nowe osoby modlitwą i trzeba się na nowo podzielić. I mamy takie pozwolenie i nawet zachętę, żeby pójść i na nowo włączyć w tę modlitwę coraz więcej osób – za autorytety miejskie. Był też taki szczególny moment, w tym też miał wielki udział o. Adam. Zaprosiliśmy go na konferencję o organizacjach pozarządowych. I ta konferencja, naprawdę łaska Boża, była nie gdzie indziej, ale w auli sesyjnej Rady Miasta. I były zaproszone różne osoby, nie tylko z ruchów kościelnych, ale wszyscy radni, ludzie którzy się zajmują życiem społecznym, również byli lewicowi politycy, i oni wszyscy słuchali tej konferencji o. Adama. Natomiast na początku, co było dla nas ogromną łaską tej modlitwy właśnie to, że mogliśmy się pomodlić koronką do miłosierdzia Bożego na początku tego całego spotkania. I prezydent miasta dał na to swoje zezwolenie. W auli sesyjnej nigdy nie odbywały się takie modlitwy. Chyba pierwszy raz radni podjęli taką modlitwę, radni się modlili. To był dla nas tak wielka łaska, tak wielkie wrażenie i tak wielki owoc tej inicjatywy. I Powiem szczerze, że zarówno prezydent jak i rada miasta umożliwiła nam wiele ewangelizacyjnych działań przez to, że się za nich modlimy. Ci którzy mieli jakąś orientację w wierze i o chrześcijaństwie, to wiedzieli, że się za nich modlimy, natomiast inni nie wiedzieli, a i tak ta modlitwa trwała. Chodziło nam i o to, żeby był przepływ informacji miedzy radnymi a nami, żebyśmy wiedzieli, o co konkretnie mamy się modlić. I w czasie tej kadencji chcemy tę współpracę jeszcze bardziej zacieśnić, żeby w nowy, jeszcze bardziej konkretny sposób te wszystkie inicjatywy miejskie. Chcemy teraz na nową kadencję tego nowego przydziału polityków. Kolejna taka inicjatywa, właściwie równolegle to było, to była modlitwa za autorytety kościelne. Bardzo nam na tym zależało, bo to są bardzo ważne dla nas autorytety, na których się opieramy, i podjęliśmy taką modlitwę na stałe, w intencji naszych księży biskupów, w intencji rektora seminarium, księży kanclerzy kurii. Chodzi nam o takie autorytety z najwyższej półki, bo to się najszybciej dało zrobić. Również w czasie kiedy papież umierał wysyłaliśmy wiele margaretek modlitewnych (??), to się tak nazywa z Medjugorie, ale to też w łączności z tą modlitwą za autorytety, ale to może być zupełnie w innej formie. Chodzi o to, żeby ktoś na stałe modlił się za danych kapłanów. I oni o tym wiedzą i mogą też dawać swoje intencje. Ja również jestem w takiej jednej z grup, która modli się na stałe za danego kapłana do końca życia. Można to inaczej zorganizować, można za wikarych na czas, kiedy oni są w danej parafii, ale żeby wiedzieli, że tej grupie zaplecza modlitewnego ktoś tej grupie może powierzyć swoje intencje, że oni czuwają, trwają na modlitwie, kiedy on zajmuje się pracą dla Kościoła. To jest bardzo ważne, taki osobisty kontakt. Ta osoba może mieć więcej takich grup modlitewnych, niekoniecznie jedną, ale żeby przynajmniej jedną. I mamy takie pragnienie, aby każdy ks. Proboszcz, każdy wikary i w ogóle wszyscy księża mieli takie grupy. To jest też podjęta inicjatywa, którą się zajmujemy, po prostu konkretna modlitwa za autorytety, oni też potrzebują naszej modlitwy. Dla mnie ogromnym wrażeniem, dlatego tak bardzo nalegam zwłaszcza na modlitwę za kapłanów – przeczytałam w jakichś objawieniach, nie pamiętam w których, że zniszczyć kapłana to jak zniszczyć stutysięczne miasto. My się modlimy za miasta, a tu stutysięczne miasto –jeden kapłan. To jest szalona walka, jeżeli idzie o utorytety kościelne i tu trzeba najwięcej o nie zadbać. I kolejna rzecz, którą nam Pan Bóg pokazał, modlitwa za autorytety, która dopiero wchodzi. Jesteśmy po rozmowach z księdzem odpowiedzialnym za wydział katechetyczny, też za zezwoleniem księdza biskupa Jana – modlitwa o autorytety w szkołach. Chodzi o dyrektorów szkół, nauczycieli. Taka propozycja, żeby co miesiąc klasy zmieniały się w modlitwie za dyrektora, żeby zrozumiały jak ważna jest jego praca, że szkoła jest dla nich ważna. Wiadomo że nie wszyscy podejmą tę inicjatywę, ale jakaś grupa z katechetą w danej klasie może to podjąć i może to zmienić. Więc to wchodzi jako taka modlitwa za autorytety. Kolejną inicjatywą, która jest w naszym mieście i trwa, to jest tzw. dar modlitwy. Dar modlitwy powstał przy Centrum Modlitwy Zawierzenia na Jasnej Górze. Jest to kartka z taką piękną dedykacją modlitewną za osobą, za którą się modlimy, za którą ofiarowujemy Mszę św., np. Na imieniny o konkretne dary Ducha Świętego albo z konkretnymi życzeniami, albo taki dar modlitwy z jakiejś tam okazji ważnej dla tej osoby. I potem te osoby, które w ten dar modlitwy są włączone, w intencji których się odbywa ta Msza św., one są również przedstawiane co miesiąc na tym spotkaniu, które się nazywa Wspólnotą Zawierzenia, i te osoby są na modlitwie przedstawiane Bogu. Jest to dar modlitwy za poszczególne osoby. I co było dla nas bardzo ważne, zanim zrobiliśmy konkretne kroki w modlitewna dary, Pan Bóg nam pokazał, że musimy zrobić modlitewną mapę miasta. Ta mapa była, były wysłane osoby, żeby zobaczyć, co się trudnego dzieje w mieście. I te trudne miejsca nanosiliśmy na te mapy w sposób taki przejrzysty, klarowny, bo wiadomo co sie w którym miejscu dzieje się coś złego. I pamiętam pierwsze spojrzenie na tę mapę, to nas po prostu zamurowało, to był szok. Tych miejsc było sporo, a te miejsca łączyły sie na kształt krzyża. W takiej modlitewnej zadumie powiedziałam – Jezus umiera nad naszym miastem i jak najszybciej musimy coś z tym zrobić. I wtedy powstała taka inicjatywa dróżek modlitewnych po tych miejscach, które zobaczyliśmy jako miejsca trudne. Dróżki modlitewna to nie to samo co patrole. Patrole rozeznają, natomiast ci, którzy idą, to mogą już iść osoby nawet pojedyncze czy po dwoje, to jest modlitwa nieustanna w tych miejscach, gdzie jest walka o te miejsca toczona. Z doświadczenia już wiem, że dzięki tej modlitwie zostało zamknięte pięć pubów, które były takimi mordowniami, gdzie były morderstwa. Były zamykane również agencje towarzyskie. W akademikach było dużo samobójstw i do tych akademików, gdzie najwięcej się ich zdarzało, powstał ośrodek psychologiczny dla studentów. To była łaska na ten czas. Tego ośrodka teraz tam nie ma, za to powstała parafia studencka, jest inna forma pracy ze studentami, o wiele lepsza, natomiast ten ośrodek służy teraz jako taki ośrodek pomocy rodzinie przy naszym seminarium. W naszym mieście powstało w ostatnich latach dużo punktów sprzedaży alkoholu, bo ustawowo można pozwolenie wydać, i wyobraźcie sobie, nasze miasto Częstochowa ma najniższy wskaźnik spożycia alkoholu na głowę. Bardzo się o to modliliśmy, ponieważ jeden z naszych radnych był członkiem komisji alkoholowej i dane nam przekazywał – to jest dla nas cud! Przy wzroście punktów, liczba spożycia spadła. Dzięki tym dróżkom można wydeptywać miejsca tam, gdzie mieszkamy, widząc sytuacje trudne, widząc jak ludzie się z czymś zmagają, np. pijący sąsiad. Zachęcamy do różnych dróżek. Mogą być to dróżki Miłosierdzia Bożego, kiedy modlimy się koronką, mogą to być dowolne formy modlitwy, ważne, aby się modlić za konkretne rzeczywiste miejsca za ludzi w sposób bardzo konkretny. To nie może być ogólna modlitwa. Coś co się wydarza, i za to konkretne wydarzenie się modlimy. Zachęcamy też bardzo, aby w parafie wchodzić z takimi dróżkami, żeby rozeznawać pewne miejsca w parafiach i w tym wspomóc księży proboszcz i w ten sposób wspomóc też ewangelizację parafii. Różne ruchy mają też swój własny wkład w to dzieło modlitwy, np. Legion Maryi, który ofiarował w intencji miasta tzw. Jerycho modlitewne, przez tydzień 24 godziny na dobę. Jest też bardzo ważne, że ewangelizacją do tej pory zajmowały się typowo ewangelizacyjne wspólnoty, Odnowa w Duchu Świętym czy neokatechumenat, jakieś szkoły ewangelizacji, te które mają narzędzia i wiedzą jak to robić. Natomiast był taki czas, kiedy modliliśmy się o taką ewangelizację, żeby inni w Radzie Ruchów też się przejęli ewangelizacją, podarowali to doświadczenie szerzej innym ruchom. 26 maja 2002 roku mieliśmy Marsz dla Jezusa i wzięło w nim udział ponad czterdzieści ruchów i stowarzyszeń i każdy miał swoja działkę, niezależnie od tego czy robił to wcześniej czy nie, byli poinstruowani jak mają to robić, jak ma to być, na czym polega ich rola i modliliśmy sie we wszystkich strategicznym miejscach naszego miasta, które rozeznaliśmy jako ważne – pod urzędem miasta, pod szpitalem, w liceum w intencji młodzieży, pod więzieniem. Tych miejsc było dosyć sporo, obeszliśmy kawałek naszego miasta i pamiętam jak nam powiedzieli odpowiedzialni za ruchy – no teraz wiemy i nie możemy się angażować tak jak wy, nie potrafimy, ale będziemy to wspierać wasze dzieło i naprawdę chcielibyśmy wam pomóc i właśnie dzięki temu oni się włączyli w wielką modlitwę ewangelizacji miasta. Bardzo chętnie podjęli się tej „adopcji polityków", to był owoc tego marszu, zobaczyli pożytek z ewangelizacji, że oni chcą służyć tak jak potrafią i włączyli się w dzieło modlitwy, wszystkie ruchy i stowarzyszenia właśnie po tym marszu. To dzieło się toczy do dzisiaj, są odpowiedzialni za poszczególne akcje i również przeprowadziliśmy rozmowy z dyrektorem radia Fiat, który udostępniał co miesiąc audycję adresowaną do chorych, aby również włączyli się w modlitwę w intencjach miasta, bardzo konkretną. Bo nie wszyscy mogą to robić przychodząc na spotkania, ale oni też mogą się włączyć w inny sposób i są takie przygotowania do takich audycji radiowych. I odkryliśmy wielką moc takiej modlitwy przy przygotowywaniu różnych dzieł ewangelizacyjnych, to się zrobiło takie wielkie dzieło modlitwy, tych akcji jest naprawdę sporo i ku naszemu zdumieniu ta modlitwa ogarnęła też inne miasta. To było zupełnie od nas niezależne. Kraków się modli, modli się diecezja siedlecka, szczególnie miasto Międzyrzec, rozpoczęła też modlitwę Warszawa-Praga, tam wczoraj też byłam mówić o tym. Łódź bardzo intensywnie, w Lublinie również się modlą. Opole jest zainteresowane, Bydgoszcz, Toruń i kolejne miasta proszą o takie doświadczenie. Ja mówię miasto, ponieważ zaczęliśmy w mieście. Natomiast były też osoby z bardzo maleńkich miasteczek, choćby z Chojnic, środowisko wiejskie było tez zainteresowane formą modlitwy. W jaki sposób mieszkańcy mniejszych miejscowości mogą to zrobić. To jest takie środowisko lokalne. I to co nam przyświecało od początku, ci strażnicy murów muszą się przejąć tym, że oni też ewangelizują. Nie tak, że ewangelizują ewangelizatorzy, bo oni potrafią, mają metody. Każdy jest wezwany do ewangelizacji według powołania. I ja mogę również ewangelizować własną modlitwą, ja mogę wspierać tych, którzy budują moje miasto, w sposób taki właśnie zdecydowany. Oni są politykami, odpowiadają za moje miasto a ja mam obowiązek ich wspierać. Ja pamiętam jak bardzo się przejęłam, będąc na pogrzebie papieża, właśnie odpowiedzialnością za naród, kiedy pojechałam na ten pogrzeb i tam w światowej siedzibie Odnowy, i tam była kobieta z Argentyny i wspominaliśmy Ojca świętego i ona powiedziała w którymś momencie – ale papież czegoś innego spodziewał się po Polakach i on to mówił. I mnie się przypomniało, kiedy byłam w 2000 roku w Rzymie, w Roku Jubileuszowym, kiedy był wybrany prezydent Kwaśniewski po raz kolejny, na audiencji środowej papież nie powiedział do Polaków ani słowa po polsku. W ogóle się nawet nie odezwał po tym wyborze, to był jego niemy protest. W niedzielę, kiedy była modlitwa za rodziny, ponieważ były to śluby par z całego świata, też byłam bardzo blisko papieża w tym momencie – nie pozwolił na żaden dialog, po prostu nic. Mówił po polsku, ale jak on lubił czasem sobie pożartować, nic – niemy protest. I jak wiemy, to jego nauczanie często nie przekładało się na to, czym my żyjemy. Pamiętam, że stałam tam na tym placu i widziałam te wszystkie głowy koronowane państw, prezydentów i mówię, wystarczy moment, że przyjedzie kolejny Ali Agca, chociaż był wtedy bardzo chroniony, i że po prosty go nie będzie. Że trzeba się przejąć odpowiedzialnością za naród. Nie ma się nad czym zastanawiać, każdy ma jakąś działkę. I to nie to, że oni są za to miasto odpowiedzialni, bo oni rządzą – prezydent, radni. Nie, ja też jestem odpowiedzialna, bo to jest moje miasto i to też ode mnie zależy. Ale oni otrzymali władzę a ja otrzymałam dar pomocy im w taki sposób, w jaki Pan Bóg mi pokaże, a nade wszystko moja modlitwa w sposób bardzo konkretny za nich, żeby oni mogli wypełnić dzieło Boże. Oni są słabymi ludźmi i bardzo potrzebują tej modlitwy. Oni sami to podkreślali, że dalej jej potrzebują i chcą. To jest oddźwięk takiego zarzewia modlitwy, takiej ochrony, takiej łaski, która może dotknąć wszystkie dzieła społeczne, nie tylko autorytety, których jest mało, taki ogień modlitwy, który był ogarnął jak najwięcej miast, wsi. W tej chwili jest już taka prośba, aby powstała sieć wymiany miast i miasteczek, które się modlą i takiego wspierania się, ponieważ w tej modlitwie można wpaść w rutynę, jak w każdej modlitwie, można się znużyć i trzeba się ciągle wspierać i odnawiać w tej modlitwie, bo miłość Boża jest świeża, te metody mogą się zmieniać, mogą być w ciągłym ruchu. Wy też będziecie mieć swoje metody, bo każda miejscowość jest inna, są inne potrzeby. Zobaczycie to, czego my w Częstochowie nie widzieliśmy, bo to jest wasze miasto, wasza miejscowość, to są wasze potrzeby i wasi ludzie, trzeba się tym przejąć, że to jest naprawdę moje miasto, mój dar od Boga. Trzeba wymodlić łaskę dla tego miasta, to musi iść razem. Ci którzy budują moje miasto, twoje miasto muszą mieć tych, którzy strzegą jego murów i pracy przy jego budowie i temu służy ta modlitwa. To muszą być konkretne akty, nie chodzi o ogólną modlitwę, chociaż ona nie jest zła, ale Pan Bóg odpowiada na modlitwy w sposób bardzo konkretny. Ja pamiętam też takie swoje doświadczenia. Bardzo chcieliśmy do tej auli sesyjnej wejść, jakoś bardziej współpracować z politykami, modliliśmy się gorliwie i konkretnie o to, i to się stało, to było dla nas zdumiewające. Ale pamiętam też jak sie uczyłam modlitwy bardzo konkretnej, wrażenie na mnie zrobiła książka nieżyjacego już pastora, może też niektórzy czytali tę książkę, nie pamiętam tytułu, ale chodziło o Jongi –Czo, to jest taki Koreańczyk, który po wojnie założył w Korei ogromny kościół zielonoświątkowy. Był on bardzo chory na gruźlicę. Ludzie mieszkali na ulicach, w namiotach i on potrzebował stołu, krzesła i rower. I modlił się, był człowiekiem wierzącym i bardzo potrzebował tych przedmiotów. No i dłuższy czas ich nie ma. Więc on – Panie Boże, z wiarą się staram modlić, prosić o to, czego potrzebuję, dlaczego tak jest? Może jakaś przeszkoda jest we mnie, pokaż mi to. I na to jak takie olśnienie, pamiętacie .....??? Dobromira, tak właśnie. No tak, jest tyle stołów – okrągłe, kanciaste, może biurko, jak krzesła są wyścielane, taborety, rowery też mają różne marki, może byś mi tak powiedział, jaki jest tobie potrzebny, jakie jest pragnienie twego serca. To nie znaczy, że Pan Bóg nie wiedział, bo na pewno wiedział, ale bardzo chciał, aby Jongi zwrócił się do niego w sposób bardzo konkretny. Nie pamiętam już szczegółów, ale powiedział Panu Bogu – to, to i to. I otrzymał dokładnie to, na co złożył zamówienie. I pamiętam jeszcze taką historię, która też była dla mnie bardzo piękna. Dzieci w Niemczech modliły się o autobus, który by jeździł do nich z katechetą, z pomocą socjalną, ponieważ to były takie odległe wioseczki i trudno było do nich docierać. Narysowały ten autobus na tablicy różnymi kolorami kredy, niebieski autobus z takimi kolorowymi firaneczkami i modliły się konkretnie o taki autobus. Ta modlitwa trwała miesiąc i ten autobus zajechał pod ten ośrodek, gdzie te dzieci się spotykały i był niebieski z kolorowymi firaneczkami. Więc to chodzi o taką bardzo konkretną modlitwę w konkretnych naszych potrzebach i sprawach. Natomiast to co dla nas było takim wielkim darem, odkryciem, zaskoczeniem, to słowo, które nam też przyświecało, które otrzymaliśmy na końcu jakiejś modlitwy – a nazwa miasta będzie brzmiała: Pan jest tam (Ez 48,35b). Posłuchajcie, czy wy nie macie pragnienia, żeby wasze miasto nazywało się – Pan jest tam – żeby było Boże, czy my nie mamy takiego pragnienia? No i trzeba by takie miasto zdobyć dla Pana Boga. To nie tylko ci, którzy działają. Mu możemy ofiarować pokorną modlitwę naszego serca, która będzie strzegła tych, którzy to robią. I to naprawdę dla nas było ogromnym doświadczeniem, przeżyciem, że nazwa naszego miasta będzie brzmiała: Pan jest tam. A wierzcie mi, że Częstochowa mimo to, że jest określana mianem duchowej stolicy Polski, to jest bardzo trudne miasto i dzielnica podjasnogórska, całe nasze śródmieście, to są radni na ten czas wybrani jako grupa lewicowa. Wśród radnych naszego śródmieścia przeważa lewica, najciemniej jest pod latarnią i dlatego tym bardziej trzeba się modlić w intencjach tego co się dzieje w naszym mieście. Obecnie są wybory prezydenckie, druga tura, też gorliwie się modlimy o tego prezydenta według Bożego planu, żeby Pan Bóg nam takiego dał. Również jego i tych kolejnych prezydentów również weźmiemy na modlitwę. Oczywiście nie dałoby się tego zrobić bez współpracy, jak to już było wcześniej powiedziane, z hierarchią Kościoła, z władzami miasta. Kilku radnych naszego miasta jest członkami ruchów katolickich i oni nam też wydatnie pomagają w tym, żeby była taka komunikacja. Natomiast osobą, która nie mogła tutaj przyjechać, która dała nam takie zielone światło i umożliwiła pracę, jest asystent naszej Rady Ruchów Katolickich ks. Dariusz Nowak, który bardzo nam w tym pomaga i tym dziełom patronuje. Również ksiądz biskup Wątroba, który jest z nami od początku. Również nieżyjący już ksiądz, spowiednik naszego prymasa kardynała Wyszyńskiego i naszego biskupa Bareły, jest to ks. Edmund Boniewicz. Naprawdę to była wielka łaska, kiedy pamiętam takie spotkanie kiedy sie wahaliśmy: podjąć – nie podjąć, czy jesteśmy odpowiednio święci do takiej modlitwy, ks. Boniewicz mówi – jak to, jak możemy nie podjąć modlitwy, to jest najważniejsze co możemy ofiarować. Był on dla nas autorytetem. Te słowa były oczywiście inne, w inny sposób powiedziane – podjęliśmy modlitwę.

Trzeba się przejąć odpowiedzialnością za naród. Nie ma się nad czym zastanawiać, każdy ma swój własny wymiar odpowiedzialności. Za miasto nie tylko jest odpowiedzialny prezydent i radni, bo sprawują nim bezpośrednią władzę. Ja też jestem odpowiedzialna, bo to jest moje miasto i życie w nim też ode mnie zależy. Ale oni otrzymali władzę, a ja otrzymałam dar pomocy i m w sprawowaniu tej władzy. Pan Bóg mi pokazał, że moja odpowiedzialność to nade wszystko moja modlitwa nich, żeby oni mogli wypełnić dzieło Boże. Oni są słabymi ludźmi i bardzo potrzebują tej modlitwy. Radni Częstochowy sami podkreślali, że jej potrzebują, pragną. To wielkie zarzewie modlitwy, takiej ochrony, takiej łaski, powinno dotknąć życia ludzkiego we wszystkich jego wymiarach, ale w sposób bardzo konkretny obejmując każdą jego dziedzinę. Wzbudźmy taki ogień modlitwy, który ogarnie wszystkie miasta i wsie, całą Polskę. Obecnie powstaje sieć miast i miasteczek, które się w ten sposób modlą. Potrzebujemy wzajemnego wspierania się, ponieważ w tej modlitwie można wpaść w rutynę, jak w każdej modlitwie. Trzeba ją zawsze odnawiać, bo miłość Boża jest ciągle świeża i nowa co dnia. W każdej miejscowości trzeba wypracować własne formy modlitwy, ponieważ każda jest inna, ma inne potrzeby. Zobaczycie to, czego my w Częstochowie nie widzieliśmy, bo to jest wasze miasto, wasza miejscowość, to są wasze potrzeby i wasi ludzie. Trzeba się tym przejąć, że to jest naprawdę moje miasto - mój dar od Boga. Ci którzy budują moje miasto, twoje miasto muszą mieć tych, którzy strzegą jego murów i pracy przy jego budowie i temu służy ta modlitwa – jak w Księdze Nehemiasza. To muszą być konkretne akty, nie chodzi o ogólną modlitwę, chociaż ona nie jest zła, ale Pan Bóg odpowiada na modlitwy w sposób bardzo konkretny. "

Jeszcze na koniec przeczytam taki cytat jezuity Jeana Danielou, który też nas inspiruje. "Miasto", w którym ludzie umierają z głodu albo są bezdomni, jest nieludzkie. Lecz nieludzkie jest również to miasto, w którym nie jest obecna modlitwa jako ukryte światło. I to nam pryzświeca, żeby nasza modlitwa była ukrytym światłem dla naszego miasta.
Małgorzata Stuła –Topolska










[Główna] [Powrót]