Nic nowego nie odkrywam




Z cyklu "Nic nowego nie odkrywam"
Piotr Olbrych
Bóg mnie kocha

Pewnie juz wiele, wiele razy słyszeliśmy ze Bóg jest miłością (1J4,8b), że kocha każdego z nas. Ośmielę się mówić o tym jeszcze raz. Zresztą będę o niej tzn. o Bożej miłości mówił póki starczy mi życia i sił. Dlaczego? Bo czuje się kochany. Bo jestem dzieckiem Boga. Bo jestem Jego umiłowanym. Kiedyś na początku mojego małżeństwa bałem się często mówić żonie, że ją kocham. A to z prostej przyczyny. Bałem się, że to słowo spowszednieje nam, ze stanie się jak hasło reklamowe lub slogan. Ale szybko zmądrzałem. Dopóki jest miłość, to trzeba o niej mówić. Dopóki jest żar, moc prawda, uczucie to, dlaczego o tym milczeć, dlaczego nie wołać na cały świat. Kocham i jestem kochany! Moje świadome poznanie Boga takiego "z krwi i kości" z "ciała i ducha" nastąpiło właśnie po doświadczeniu Jego miłości, tego, że jestem dla Niego ważny. A oto parę zaledwie szczegółów z tego doświadczenia. Pewnego dnia dostałem zaproszenie na spotkanie modlitewne do kościoła.
Poszedłem z ciekawością, ale i z chęcią czegoś więcej sam nie wiedziałem czego. Zobaczyłem tam ludzi, którzy się modlili do Boga tak jakby On sam, Bóg stał przed nimi. Śpiewali, klaskali, byli pełni życia i radości. W kościele!. Zobaczyłem tam inny świat, usłyszałem inną prosto z serca płynąca modlitwę, poczułem coś głębokiego i ważnego. Po tym spotkaniu wyszedłem z moim przyjacielem na spacer. I zacząłem przed Nim dzielić się moim doświadczeniem tym, co poczułem. W pewnym momencie dzieląc się moimi wrażeniami zrozumiałem, że nie będę mógł kochać ludzi, dopóki Bóg mnie tego nie nauczy. Nigdy nie będę mógł kochać siebie, akceptować dopóki On mi tego nie powie, On mnie uzdrowi ze złego spojrzenia na siebie samego. Ale mało tego zrozumiałem, że nie będę mógł mieć dobrej rodziny, nie będę mógł kochać żony i dzieci, jeśli tego nie nauczy mnie Bóg. Gdy to do mnie dotarło jak grom z jasnego (pewnie niebieskiego nieba), przystanąłem na ulicy i powiedziałem. "Jezu kochaj mnie, Boże kochaj mnie, chce cię czuć, Twoją miłość. Chcę cię kochać". I w tym jednym momencie poczułem tę cudowną Miłość Boga Ojca do mnie syna. I wiecie stałem na ulicy i płakałem. Płakałem ze wzruszenia, płakałem z poczucia bycia akceptowanym, płakałem, bo czułem się kochany. To był ten moment, który zmienił całe moje życie przewartościował je. I ta miłość trwa już 18 lat (o osiemnastka w tym roku). Sprostowanie od razu, trwa 18 lat z mojej strony, bo ze strony Boga trwa od zawsze i na zawsze. Sam zresztą mówi do mnie i do Ciebie też

UKOCHAŁEM CIĘ ODWIECZNĄ MIŁOŚCIĄ (Jr 31, 3). Mało tego mówi, że stworzył mnie z miłości z miłością i dla miłości. Nie sposób nie mówić o miłości. Nie sposób milczeć. Trzeba o Niej mówić. Ksiądz Twardowski napisał "Miłość jest nie kochana". Nie wiem, co ty teraz czujesz, czy doświadczyłeś tej Bożej miłości czy też nie (jeszcze nie). Chcę ci powiedzieć, że to nie boli to uskrzydla. Może czujesz się, np. zapomniany, zapomniany przez Boga, bliźnich, rodzinę, przyjaciół – wszyscy się uśmiechają a jakoby ich nie było. Zobacz, co do ciebie mówi Bóg przez proroka Izajasza

CZYŻ MOŻE NIEWIASTA ZAPOMNIEĆ O SWYM NIEMOWLĘCIU TA, KTÓRA KOCHA SYNA SWEGO ŁONA? A NAWET GDYBY ONA ZAPOMNIAŁA JA NIE ZAPOMNĘ O TOBIE. Dzisiaj wiele matek, ojców zapomina o swoich dzieciach. Praca, obowiązki, kariera, pieniądze, emigracja zarobkowa (w dobrej wierze oby a nie, jako ucieczka). Są też rodzice, którzy wyrzucają swoje dzieci (noworodki) do kosza na śmieci. Może czujesz się wyrzucony. On nie zapomni, nigdy Cię nie wyrzuci, nigdy się nie odwróci, nigdy się Tobą nie znudzi. On za mnie za Ciebie umarł. Z pewnością byłeś w górach, może nie zaraz tych najwyższych, może też nie w tych wysokich, może nie na połoninach Bieszczadzkich lub wzgórzach Beskidów. Ale na jakiejś górce na pewno byłeś. Więc wiesz, że aby taką górę skruszyć, zniszczyć, wygładzić itd. potrzeba niewyobrażalnej siły i czasu, np zrównać do poziomu morza Kozi Wierch (2291 m n.p.m.) no po prostu fantastyka, ale nie naukowa. A Bóg wiesz, co mówi o swojej Miłości?
"BO GÓRY MOGĄ USTĄPIĆ I PAGÓRKI SIĘ ZACHWIAC ALE MIŁOŚĆ MOJA NIE ODSTĄPI OD CIEBIE" To tez słowo, które Bóg powiedział przez proroka Izajasza w rozdziale 54 wers 10. Bóg kocha nas. Wróć. Bóg nie kocha nas. Bóg kocha Ciebie. Tu jest ogromna różnica. Nie kocha masy ludzi tłumu, ale kocha osobę. Kocha osobiście. Kocha Olę, Andrzeja, Jolę, Marcina, kocha Ciebie osobiście i indywidualnie. Wie o Tobie wszystko. Wie, co lubisz a czego nienawidzisz, wie o twoich radościach i smutkach. Wie, co lubisz jeść a co unikasz. Zna Twój gust, wie, jaką muzykę słuchasz i jakie filmy oglądasz. Akceptuje Ciebie całym sercem. Naprawdę. Akceptuje Ciebie, choć nie wszystkie Twoje czyny. I to jest różnica. Jeszcze raz powtórzę. Bóg kocha Ciebie, ale nie kocha grzechu czynów złych, jakie Ci się przytrafiają. I jeszcze jeden werset z księgi Izajasza (tak jakoś dużo Bóg mówi o miłości w tej księdze).

Uwaga! Czytaj słuchaj uważnie:,
"PONIEWAŻ DROGI JESTEŚ W MOICH OCZACH NABRAŁEŚ WARTOŚCI I JA CIĘ MIŁUJĘ". Masz swoją wartość, masz swoją godność. Dzięki Bogu możesz ją odnaleźć, mało tego – poczuć. Bóg nasz Ojciec stworzył ten świat cudowny (myśmy go popsuli trochę), Cudowne góry, morza, rzeki rośliny zwierzęta i to wszystko nam dał. Powiedział czyńcie sobie ziemię poddaną. Hojny i łaskawy jest nasz Ojciec. Wiesz nic nie stoi na przeszkodzie teraz by czytając ten tekst na moment nie Przystanąć pomyśleć a potem w izdebce swojej, czyli sercu albo na głos zawołać do Boga. "Kochaj mnie Panie. Chce czuć Twoją Miłość. Chcę byś szeptał o swojej miłości do mnie. Chcę być różą w Twoim ogrodzie, chcę rozkwitać i pachnąć dla Ciebie. Kochaj mnie. Daj mi to poczuć". Może wracaj do tych słów, które cię dotknęły, może słowa z Izajasza uczyń modlitwą. Albo wiesz, zapisz sobie słowa te dla Ciebie najważniejsze na kartce dużymi literami i przyklej, przypnij na lodówce, lub na tablicy z notatkami i sprawami do załatwienia. Zapisz w kalendarzu.
Bóg mnie kocha. Narysuj serce. To nie dziecinne, to miłość. I pamiętaj o tym, co pisałem na początku, jakim byłem głupcem jak to bałem się często mówić żonie, że ją kocham. Mów Bogu często, że Go kochasz i czekaj, słuchaj obserwuj jak On mówi do Ciebie. Kocham Cię Anno, Kocham Cię ... Na koniec lektura no oczywiście nie obowiązkowa, ale czemu nie. Psalm 139 (138) Czytaj powoli często i słuchaj potem, co mówi Bóg.
Paaaa








[Główna] [Powrót]